Jesień, zima 2013-14
#41
U mnie wczoraj był nocny przymrozek i wszystkie trawne pochowały się w oczku. Źródełko Wojtasa, pewnie już pełne trawnych ?
Pozdrawiam ;)
Odpowiedz
#42
U mnie nie było przymrozków. Trochę trawnych już w źródełku, ale jeszcze sporo na lądzie.
Odpowiedz
#43
Dziś nad rzeką widziałem liczne, przeważnie młode żaby trawne, a także młodziutką żabę zieloną.
Odpowiedz
#44
Dzisiaj byłem zobaczyć, czy są jeszcze jakieś płazy w pobliżu stawu.
Niestety nic nie zauważyłem. U mnie płazi sezon raczej się skończył.Icon_cry
Następny raz nad stawy w parku pójdę w marcu 2014 roku.Icon_neutral
Jakub R
Odpowiedz
#45
U mnie trawnych wciąż mnóstwo. Aż się boję wchodzić do lasu, bo na tle opadłych liści trudno je zauważyć, i można rozdeptać.....
Odpowiedz
#46
To masz szczęście. A ropuchy jeszcze są u Ciebe, czy już się schowały?
Jakub R
Odpowiedz
#47
Jedyna żaba, jaką znalazłem:
http://m.youtube.com/watch?v=blgM0En-aXA
Jakub R
Odpowiedz
#48
Dobre....Ropuch od dawna nie widziałem, trawne to jedyny jeszcze spotykany gatunek, ale w ilościach imponujących.
Odpowiedz
#49
Co do ropuch, to w moich okolicach nigdy zielonych nie widziałem, za to szarych było bardzo dużo, ale z roku na rok, jest ich coraz mniej i zaraz całkiem znikną Icon_sad . Za to Ja, dzisiaj na środku ulicy przed moim domem, znalazłem tegoroczną zwyczajną, którą najprawdopodobniej zmyliła ciepła pogoda ( u mnie 19 stopni) i wylazła z kryjówki, tyle że w złym kierunku Icon_lol . Wypuściłem ją nad oczkiem przy stercie liści, może się tam zabunkruje na zimę.
Pozdrawiam ;)
Odpowiedz
#50
Szare w zasadzie powinny być jeszcze spotykane, to gatunek odporny na chłód. U mnie też coraz mniej ropuch szarych. Z roku na rok ich liczebność się zmniejsza, choć mają dogodne warunki do rozrodu. Wszystkiemu winien ruch drogowy, one giną tysiącami każdej wiosny. Żaby trawne wędrują na mniejsze odległości, rzadziej przekraczają drogi i znacznie mniej ich ginie.
Odpowiedz
#51
Dziś bardzo ciepły dzień, w ulubionej traszkowej miejscówce w lesie znalazłem młodą traszkę zwyczajną. Poza tym liczne żaby trawne.
Odpowiedz
#52
U mnie też bardzo ciepło. Dziś same trawne. Jutro wybieram się w takie miejsce, gdzie być może spotkam ostatnie żaby zielone....
Odpowiedz
#53
No i wybrałem się na dłuższą wycieczkę w teren . Pogoda niczym w maju, odwiedziłem miejsca licznego występowania żab zielonych i nic...a więc już są w zimowiskach. Pozostaje więc nacieszyć się trawnymi, póki jeszcze są.
[Obrazek: 008_zps7615dd46.jpg]
Odpowiedz
#54
U mnie w oczku siedzi z 15 trawnych, niektóre grubiutkie, a inne chude jak patyki, ciekawe czy przetrwają zimę Icon_curve . Na ten tydzień zapowiadają nocne przymrozki, więc trzeba będzie włączyć napowietrzacz, który miał kilka dni przerwy, bo było powyżej 15 stopni u mnie. W tym roku stosuję nowy patent, mianowicie, dziurę przez którą wprowadzone są do wiadra przewody i wężyk, całkiem zatkam watą, albo czymś w tym stylu i zobaczę czy pompka da radę powietrze tłoczyć, ale to chyba ryzykowne Icon_confused. Jak myślicie Icon_question
Pozdrawiam ;)
Odpowiedz
#55
Od dłuższego czasu się nie odżywiały, a na pewno nie tak, jak w ciągu sezonu, więc to normalne, że wiele jest wychudzonych Icon_wink te grubsze to zapewne samice, które już produkują skrzek na wiosnę i stąd te gabaryty.
Odpowiedz
#56
Tak, przygotowanie do rozrodu rozpoczyna się już podczas zapadania w sen zimowy. Samice są grube od skrzeku, u samców uwydatniają się modzele i ubarwienie godowe. Jeśli idzie o napowietrzanie, to musi być dobry dostęp powietrza do pompki, u mnie był zbyt mały otwór i pompa się przegrzała, stopiła się plastikowa końcówka na wyjściu z pompy i przestało działać.
Odpowiedz
#57
Ok, niektóre samice, to rzeczywiście są pełne skrzeku, a z tym napowietrzaniem, to dzięki za rady, pomyślę nad innym rozwiązaniem Icon_wink .
Pozdrawiam ;)
Odpowiedz
#58
Może arkusz styropianu z malutkimi, ale licznymi dziurkami, które zapewnią jednocześnie dostęp powietrza i ochronę przed mrozem?
Odpowiedz
#59
Folia termiczna też może się przydać
Jakub R
Odpowiedz
#60
U mnie jest pompa o dużej wydajności i ten otwór musi być spory. Jeśli wężyk jest zaizolowany to mroźne powietrze nie przeszkadza,w przeciwnym razie wewnątrz może się skraplać para i zamarzać, blokując przepływ powietrza. Moim zdaniem lepiej dokładnie zabezpieczyć wąż doprowadzający powietrze od mrozu, a w pojemniku z pompą pozostawić otwór.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości